Music Player

niedziela, 25 listopada 2012

Jakaś jesienna depresja.

Miało być tu dzisiaj o kolejnym pięknym miejscu, które należy do moich faworytów jeśli chodzi o świat, ale niestety mi to nie wyjdzie. Zamyśliłam się nad kilkoma sprawami i jakaś tytulowa jesienna depresja mnie zlapała. Tak łatwo dusić w sobie emocje i udawać, że nic Cię nie rusza, taki fajny "Poker Face" ale w końcu coś pęka i człowiek nie wie w sumie o co mu chodzi. Czy to strach przed tą znajomością, która powróciła z kompletnego zaskoczenia po roku czasu ponad, czy to tęsknota za tym co towarzyszyło człowiekowi przez ostatnie pół roku? Smutny moment kiedy dwójka bliskich ludzi stwierdza, ze nie chce ze sobą rozmawiać, że to nie ma sensu. Co lepiej zrobić? Walczyć czy usunąć z życia? Bo szczerze mówiąc mam wielkie wątpliwości, palce mnie świerzbią żeby wziąć telefon do ręki i napisać jednego głupiego sms-a, ale po co mi to robić? Jakby człowiek chociaż pokojowo ostatnią rozmowę zakonczył może by to sens miało, ale w tym wypadku obawiam się, że jest to bezcelowe. Nawet długo się trzymałam w obojętności, teraz chwilowy kryzys, mam nadzieję, ze wybrnę. No w sumie innej opcji nie ma. Mała próbka tego co miało dziś być, niestety nie pozbierałam sie do napisania; 


Izrael <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Music Player