Music Player

wtorek, 30 października 2012

Zimowy klimat.

Ach, ale się pięknie zrobiło! i co z tego, że czekam po 30 minut na autobus, żeby dotrzeć do domu? co z tego, że chwilami myślę, że zamarznę będąc na dworze. Spadł śnieg, a mi się udzielił świąteczny klimat. Co z tego, że święta za półtorej miesiąca? Cieszyć się już można na zapas :) Faktycznie, trochę niespodziewany obrót sprawy, rok temu, pamiętam 1 listopada świeciło słońce i temperatura jakieś +15, a w tym roku taka zima troszkę przedwczesna, ale bardzo mi się to podoba. Zawsze w okolicach września/ października chciałabym już okres typowo zimowy, przedświąteczny nawet i jest to tego namiastka. Chociaż do prawdziwej zimy jeszcze troszkę brakuje. Niestety śnieg ma w planach za chwil kilka stopnieć i wraca jesień. Wolałabym przeskok z pięknej letniej pogody od razu w śnieg, ale niestety, niektórych rzeczy zmienić się nie da. Póki co mordka mi się cieszy, na myśl, że kiedy szybko minie listopad miasto będzie zasypane śniegiem i przyozdobione na święta, a na ulicach zaczną się pojawiać targi świąteczne. Mój faworyt jest jednak w Krakowie, dlatego też dla samego tego widoku w grudniu muszę się tam wybrać. No i mnie Londyn korci, ale to z innej okazji.






Kilka zdjęć z zeszłego roku, niestety pogoda wybitnie nie dopisywala, było minus kilka stopni, a zamiast ślicznego śniegu jakaś chlapa i mżawka. W tym roku mam nadzieję trafić na lepszą pogodę.


i na deser moja świąteczna świnka morska, jako że mi się taki nastrój już udziela :)

niedziela, 28 października 2012

Z cyklu: moje miejsca na ziemi.

Dawno mnie tu nie było, chyba chciałabym się wziąć troszkę za nadrabianie. Póki co wezmę się za turystykę, bo żadnych innych tematów w głowie nie mam. Jako że wzięła mnie ambicja żeby trochę moje kochane miejsca tu przybliżyć zacznę od Egiptu, o którym wspominałam w ostatnim poście, który wprawdzie był dawno temu, ale zawsze coś ;)

 

Mam jedną wielką słabość. Do orientalnej kultury, stylu bycia i nawet wyglądu. Bardzo podoba mi się kultura muzułmańska, chociaż nie popieram działalności jej wyznawców jeśli chodzi o niektóre względy, tolerancje mam, a nawet podziw, dla tych którzy żyją tak, bo chcą, a nie w imię tradycji czy zasad. W Egipcie rok temu byłam, właściwie to na samych obrzeżach, bo w Tabie, więc nie było mi dane zagłębić się w styl życia mieszkańców, jednak to co zobaczyłam wystarczyło mi aby się tym zainteresować. Miasto samo w sobie jest wręcz ogromne, a dosć puste, chociaż już rok temu było widać sporo nowych budowli, z których za pewne zostaną zrobione hotele. Przez całą miejscowosć ciągnie się rozległa pustynia po jednej, a po drugiej stronie wybrzeże. Morze jest cudowne. Woda przezroczysta, można nurkować i oglądać rafy, plaża całkiem znośna, po prostu cud, niestety zaraz za wyznaczoną częścią plaży do hotelu zaczyna się po prostu syf, miejscowi wyprowadzają tam osły, konie, zdarzają się też wielbłądy i pozbywają się resztek z przydrożnych straganów. Dojście do morza jest wzdłuż średnio ruchliwej drogi, po drodze przechodziło się obok jakiejś stacji paliw i dwóch budynków "biznesowych", nic poza tym. Czas wyprawy to może 4 minuty. Hotel (Sol y Mar Sea Star) przyjazny, całkiem fajna obsługa, za wyjątkiem szefa, który był po prostu straszny, ładnie, orientalnie. Hotel czysty, dobra rozrywka organizowana przez animatorów, jedzenie dobre, wieczorne imprezy ciekawe, a oprócz tego Shisha Bar, z orientalną muzyką, która wieczorem nadaje klimat. Przed hotelem kilka sklepików, jako że nie ma szans wyskoczyć "na miasto" bo jako takiego miejsca nie ma w Tabie. Poza tym miejscowość położona na samym krańcu Egiptu, graniczy z  Izraelem, niestety przejście przez granice wcale łatwe nie jest. Mnóstwo formalności i dość drogo, więc w gre wchodzi jedynie wycieczka zorganizowana przez biuro podróży, ale przyznam szczerze, że tak jak do religii mam stosunek ambiwalentny, tak Jerozolima mi się spodobała. 

animatorzy pierwsza klasa ;)

 
moja egipska miłość <3 


 
hotel ;)
widok na plaży

 
fantazja sprzątających...



i zawsze troszkę rozrywki :)

czy do Taby chcialabym kiedyś wrócić? Pewnie, że tak, chociaż zależy mi na odwiedzeniu innych części Egiptu. Jednak jeśli miałabym jakąś okazję z wielką chęcią bym z niej skorzystała :)

Music Player